Oczy

W poszumie wiatru przychodzisz Boże
w blasku słonecznym i kropelki rosie
przychodzisz w ciszy i w ciszy przemawiasz
schylasz się ku mnie, podnosisz i zbawiasz

Gdy pochylony dłoni mych dotykasz
a żar Twej miłości serce me przenika
w duszy się rodzi gwałtowne wołanie
całego wypełnij mnie Twym Duchem, Panie!

Niech Nim napełniony podążam za Tobą
bez trwogi i strachu przed daleką drogą
gdzie Duch Twój prowadzi mnie często w nieznane
oczekując tylko na serce oddane

Wstanę i pójdę wszędzie gdzie mnie poślesz
z sercem oddanym, ufającym Tobie
bo kiedy wziąłeś w Swoje dłonie moje
to zanurzyłeś mnie całego w Sobie

W ożywczej wodzie życia zanurzony
ogniem miłości Twojej rozpalony
o jeszcze jedno tylko Cię poproszę
zanim w dalszą wędrówkę wyruszę

Pragnę Cię prosić o Twe oczy Panie
otwarte na każdego serca zawołanie
o Twoje Serce ogniem gorejące
z miłości do mnie na krzyżu konające

Pragnę Cię prosić o Twe stopy Panie
idące tam skąd słychać wołanie
o Twoje dłonie, ramiona otwarte
o uszy słyszące i radość, i skargę

Tak zaopatrzony ruszam w dalszą drogę
nie patrząc na kłody i na niepogodę
nie bacząc, co na niej ze mną się stanie
bo wiem że jesteś cały we mnie, Panie…

Advertisements