Oddanie się Bogu

KSIĘGA PIERWSZA: Zasady oddania się Bogu; Część pierwsza: Słusznym jest oddać się Bogu; Rozdział I – Bóg jest początkiem wszystkiego

Kilkanaście lat temu sprzątając pewien strych,znalazłem zapewne nie przypadkiem książkę której tytuł mnie zaciekawił a mój anioł stróż pozwolił mi znaleźć wszystkie brakujące kartki,  bo praktycznie wszystkie były osobno.Posklejałem je taśmą i od tego czasu stała się dla mnie książką do której najczęściej wracam czytając i wcielając w miarę możliwości w życie jej słowa.Imprimatur dostała w listopadzie 1923 roku w Krakowie i z tego okresu moje posklejane wydanie pochodzi.

Teraz na nowo zabrałem się do czytania i pomyślałem że dobrze byłoby czytać i wpisywać ją jednocześnie tutaj,może kogoś również zaciekawi?

Oddać się Bogu,to znaczy powierzyć Mu ciało swe i duszę swoją,powierzyć Mu wszystkie swe siły, dążenia i uczucia,pragnienia swe i obawy, nadzieje i plany przyszłości sobie zostawiając tylko troskę by Go miłować. Oddać się Bogu to znaczy zapomnieć o sobie, złożyć w Sercu Jezusa wszystkie pragnienia, niepokoje, tysiączne troski życia codziennego, polecić Mu wszystkie swe sprawy, aby On wszystkim kierował, wszystkiemu zaradził. Oddać się Bogu to znaczy zapomnieć o sobie, by myśleć tylko o Nim, oddać się pracy na Jego chwałę, rozszerzać w miarę sił swoich królestwo dobra i prawdy, poświęcić się dla bliźnich z miłości dla Mistrza, wspomagać, nauczać, wzmacniać a przede wszystkim nawracać i kierować do Boga.

Oddanie się Bogu to nieustanne “fiat” wśród różnorodnych wydarzeń i klęsk wewnętrznych i zewnętrznych, to proste, dziecięce zdanie się na Ojca niebieskiego, to zupełne bezwzględne poddanie się wszelkim wyrokom Opatrzności.

Szczęśliwa dusza z prostotą oddająca się Jezusowi, bo Jezus w zamian jej się daje. Jako Mistrz zamieszkuje w duszy kochającej. W ręce swe bierze wszystkie jej sprawy, zwalniając ze wszystkich trosk które myśli jej pochłaniały. Broni jej przed wszystkimi wrogami, uwalnia od wszelkich trosk,chroni od wszystkich niebezpieczeństw, nie żądając w zamian nic, prócz ofiary serca.

Tak się odbywa wzajemne oddanie się duszy i Jezusa, oddanie oparte wyłącznie na miłości. O darze obustronny, życie miłości, życie pełne tajemniczego uroku dla dusz czystych i serc hojnych, nie należeć już do siebie, a należeć całkowicie do Jezusa, dozwolić Mu rządzić sobą, jak On uzna za stosowne, a raczej tylko kochać, co za szczęście niezmierzone.

Współpracować w dziele Chrystusa, mieć powierzoną przez Jezusa pieczę nad Jego sprawami, i z Nim obmyślać środki ratowania dusz nieśmiertelnych, co za świetlany cel. Móc w każdej chwili zanurzyć się w bezdennym oceanie Bóstwa, czuć się w nim zupełnie odciętym od wszelkich małostek, pochłaniających ludzi, co za spokój przedziwny, jakie niezmącone szczęście. Być przyjętym do boskiej poufałości z Jezusem, brać udział w Jego radościach, wiedzieć że podziela nasze cierpienia,swoją miłością zadość czynić za niewdzięczność ludzką co za błogość dla serc kochających.

O Jezu chcę należeć do tych dusz szczęśliwych, chcę zawrzeć z Tobą braterskie przymierze, oddać Ci całe serce moje, by posiadać całe Twoje, w miłości Twojej zużyć wszystkie moje siły, chcę zapomnieć o sobie i z Tobą iść na podbój dusz o co za niebiańskie marzenie.

A to marzenie każdy może przeistoczyć w słodką rzeczywistość. By ją osiągnąć potrzeba tylko chodzić w prawdzie. Trzeba często zwracać się do Boga przez akty miłości, zwracać do Niego życie które od Niego otrzymaliśmy. Bóg jest naszym początkiem. On nas stworzył i zachowuje, współdziała w każdej naszej czynności, w każdym naszym uzdolnieniu, w każdej komórce naszego ciała. Uznajmy z miłością Jego najwyższe władztwo. To właśnie jest oddaniem siebie. Boska działalność podziela wszystkie nasze myśli i uczucia, nasze wrażenia i uczynki, ona podtrzymuje każde stworzenie, współdziała w każdym ruchu milionów istot zaludniających wszechświat. Zaufajmy bez obawy Opatrzności, stosujmy się z miłości do tej najwyższej woli z pod panowania, której nikt nie może się wyłamać. To jest ofiara z siebie, to jest świętość.

Życie nasze upływa na łonie Boga.On wszędzie obecny Boską swą istotą tak prawdziwie jak prawdziwie jest w niebie. Idźmy w Jego ramiona, przyzwólmy, by On nas prowadził, to doskonałość. Żyć na Jego łonie jak dziecko na łonie matki, to życie doskonałe. Poleci Mu wszystkie nasze prace, wszystkie troski samemu poprzestać na miłowaniu Go, to życie duchowe, to przedsmak wiecznego życia miłości.

Bóg jest nie tylko początkiem wszystkiego,ale jest także celem wszystkich stworzeń w ogóle i każdego w szczególności. Najdrobniejszy robaczek pełzający po ziemi, ukrywający się w trawie ma swoje przeznaczenie zarówno jak zwierz leśny. Pyłek prochu unoszący się na wietrze ma swój cel,zarówno jak ciała niebieskie krążące w przestworzu. Najnędzniejszy śmiertelnik,nieznany niewolnik błądzący w pustyni ma swój cel, swoje przeznaczenie, zarówno jak monarcha dzierżący losy świata.

Przed Bogiem nieskończonego majestatu,wszelkie wywyższenie,wszelka wielkość i zasługi stworzone znikają.Wszelkie stworzenie przez Boga do życia powołane,musi spełnić to,do czego tu przeznaczone i żyć dla Niego.”Jam jest Alfa i Omega Początek i Koniec “.

Istota pozbawiona rozumu i wolności,dąży niechybnie do celu przez Boga jej wyznaczonego. Jedynie człowiek otrzymał niebezpieczny przywilej osiągnięcia swego celu za pomocą wolnej woli.Podobny Bogu ma świadomość zła i dobra. Wie iż otrzymał rozum,by poznał prawdę, a wolę by nią przylgnął do najwyższego Dobra. Jeżeli się zastosuje do tej woli Bożej jeżeli dobrowolnym aktem serca odda Mu istnienie które od Niego otrzymał, spełni przeznaczenie, do którego został stworzony.

Oddać się Bogu w sposób przez Niego ustanowiony, oto cel ostateczny człowieka, to jego pierwszy i ostatni obowiązek,obowiązek który w sobie wszystkie inne mieści.

Każdy człowiek doszedłszy do używania rozumu,ma w każdej swej czynności do wyboru,zachować prawo Boże lub mu się sprzeciwić.Każdy człowiek musi wybrać jedno lub drugie.Chrystus mówi: kto nie jest ze mną jest przeciwko mnie. O jakże pożałowania godna dusza odmawiająca Bogu posłuszeństwa. Skazuje się na niepokój, zmartwienie, nieszczęście. Z nieładu nie może się pokój zrodzić. Wszędzie widzi dusze nieszczęśliwe, rodziny w niezgodzie, państwa w zaburzeniu, wszędzie rozterka, ponieważ odmawia się Bogu posłuszeństwa. Rewolucja zagnieździła się na stałe w nowoczesnym społeczeństwie, jest oznaką stałego niezadowolenia, ponieważ jest buntem przeciw prawu, przeciw władzy, przeciw Bogu. Lecz wszelkie bezprawie nosi w sobie zarodki kary, a kara jest przywróceniem zgwałconego prawa. Bóg dosięga zawsze celu, który zakreślił. Trzyma w swym ręku cały świat i wszystko co świat zawiera, żadne stworzenie nie może się uchylić od Jego władzy, a chwały Swej nie ustąpi nikomu. Dosięga mocą swą wszystkiego od bieguna do bieguna i rządzi ze słodyczą. Powstawanie mocarstw, ich wzrost i upadek, wydarzenia które tworzyły dzieje świata, wojny przewroty, wynalazki wszystko to było z woli i kierownictwa Boga dla Jego celów. Ludzie którzy się uważali za kierujących losami świata, byli tylko nieświadomie narzędziem w ręku Boskiego Mistrza. Na ziemi nie dzieje się nic co by nie służyło Bogu do osiągnięcia Jego celów. Zło może czynić spustoszenie, społeczeństwa mogą moralnie upadać,odwracać się od Boga bluźnić Jego świętemu Imieniu, ludzie w szalonej swej pysze mogą się zwracać przeciw Bogu, wypędzić Go z serc i rodzin swoich. Bóg może pozwolić by im się pozornie powodziło, by Kościół był prześladowany, jego słudzy wydani na pośmiewisko, może zezwolić by bluźnierstwo kroczyło z podniesioną głową, żeby zbrodnia bezczelnym okiem spoglądała, lecz Jego cierpliwość ma swoje granice. Dzień porachunku przyjdzie,grzesznicy, którzy nie chcieli dobrowolnie oddać Mu chwały zmuszeni będą oddać Mu cześć z konieczności.
O Jezu nie chcę czekać tej strasznej chwili, by Ci hołd oddać. Nie chcę czekać by być zmuszonym siła do oddani czci której sprawiedliwość się domaga. Ty jesteś ostatecznym celem mojego istnienia. Dobrowolnie Tobie się oddaję, oddanie to powtarzać będę ile razy łaska Twoja mi pozwoli, ono będzie początkiem, postępem zakończeniem mego życia duchowego.

KSIĘGA PIERWSZA: Zasady oddania się Bogu; Część pierwsza: Słusznym jest oddać się Bogu; Rozdział III – Bóg jest wzorem wszystkiego

Bóg jest Stwórcą,Bóg jest Celem wszystkich stworzeń,jest też i Wzorem ich.Nie zadowolił się oznaczeniem początku i końca drogi którą stworzenie ma przebyć na ziemi,określił jeszcze jaką ma być ta droga.

Uczyniwszy człowieka na obraz i podobieństwo swoje,przeznaczywszy go do odtwarzania w sobie Jego Boskich rysów,chciał być jego nieskończenie doskonałym wzorem.Człowiek jak każde zresztą stworzenie żyje u Boga od wieków.” W nim mówi św.Augustyn istnieje przyczyna wszystkiego,co przemija i wzory wiecznej żyjące wszystkich rzeczy bezrozumnych i doczesnych”.

Bóg w swej mądrości widzi od wieków wszystkie stworzenia które mógłby stworzyć i te które rzeczywiście stworzy. Widzi każde z jego własną naturą i w tym stopniu piękna i doskonałości jaki ma osiągnąć. Z Jego Boskiej Mądrości z góry zakreślona jest droga którą każde stworzenie przebędzie,chwila jego ukazania się na świecie,stanowisko jakie zajmie,przeznaczenie które spełni i chwila w której zejdzie ze świata. Każdy szczegół jego przyszłego istnienia jest jasno zaznaczony. Wolna wola istot obdarzonych rozumem nie przeszkadza w niczem tej Boskiej dokładności. U Boga obecną jest przeszłość i przyszłość.

I ty też o duszo moja byłaś poznana przez Boga od wieków. Pomiędzy niezliczoną ilością innych Jego tworów.On widział cie w swojej Istocie nie jako część siebie samego lecz jako możliwe naśladownictwo Swej nieskończonej doskonałości,jako przyszłe odtworzenie Swego Boskiego piękna.Wybrał wówczas cechy które cię odróżniać będą od innych stworzeń.Przewidział rodzaj doskonałości jaką przybierzesz w Jego oczach, piękność i doskonałość które będą twoja własnością.

Oznaczył również z największą dokładnością sposób w jaki osiągniesz tę doskonałość.Zakreślił bieg twojej drogi na ziemi,oznaczył środki których będziesz używać,zewnętrzne warunki czasu i miejsca w których żyć będziesz,ludzi z którymi będziesz przebywać,najmniejsze zdarzenia które wpłyną na twe życie.

Przewidział trudności które dążąc do cnoty napotkasz we własnym sercu,twe namiętności.walki,słabości,zwycięstwa i niezmierną cierpliwość którą będzie musiał mieć względem ciebie. Z radością od wieków widział szczerość twej woli,gorliwość i prawość twego serca,policzył wszystkie uczynki miłosierdzia które z niego spłyną jak woda kryniczna wypływa ze żródła.Radował się od wieków ścisłym związkiem do którego cię kiedyś wezwie.

Nędzna mała istota od wieków zajmowała myśli Boga mego.On kochał mnie gdy jeszcze znać Go nie mogłam On zastrzegł sobie troskę uświęcenia mnie,zakreślił drogę moją i trzyma mnie za rękę bym nie zboczyła na lewo ani na prawo.O Panie otaczasz stworzenia swe względami niesłychanymi.Czuwasz nad nami z ojcowską troskliwością.Obawiasz się by dzieci Twe nie oddaliły się od Ciebie i nie zginęły.  Daj mi łaskę bym Cię zawsze miłowała.

KSIĘGA PIERWSZA: Zasady oddania się Bogu; Część pierwsza: Słusznym jest oddać się Bogu Rozdział IV wnioski z pierwszej części

Bóg jest moim początkiem,rozum mój musi uznać Jego najwyższą władzę nade mną.Bóg jest moim celem,wola moja musi Mu się poddać bez zastrzeżeń.Bóg jest moim wzorem,życie całe ma być odtworzeniem tego boskiego

wzoru.W stosunku do Boga jestem w zupełnej i całkowitej zależności.Nie wystarcza bym korząc się w prochu wielbił Go jako jedynego Twórcę wszystkiego co istnieje,nie wystarcza bym wszystkimi siłami mej duszy dążył do Niego jako jedynego celu mego życia,trzeba nadto bym każdej chwili szedł krok w krok za Nim,dawał się kierować,dozwalał Panu rozporządzać mną według Jego upodobnia.

O tak mój Boże.Ty chcesz nie tylko bym się uświęcił,ale nadto bym użył do tego sposobów przez Ciebie oznaczonych.W oczach Twych nie jest obojętnym,jaką wybiorę drogę dążąc do nieba,Tyś mi ją od wieków nakreślił.

Nie ma ani drobiazgu w moim życiu który by nie był przewidziany Twoją mądrością i określony Twoją opatrznością.Nie do mnie należy zmieniać,odawać odrzucać.Nie do mnie należy pragnąć innego przeznaczenia jak to które mi naznaczone.Nie do mnie należy żalować,ani się skarżyć Nie do mnie należy zapytywać o powody Twego postępowania ze mną,dociekać dlaczegoś mnie stworzył z takim usposobieniem,z takimi zdolnościami lub słabościami,z takimi namiętnościami,buntami wewnętrznymi lub takimi dążeniami.Ty nie będziesz mi tłumaczył  dlaczegoś mi kazał żyć w tych właśnie czasach a nie innych,na tym miejscu w tym środowisku w tych warunkach.

O Boże uczyniłeś mnie bogatym czy ubogim, wykształconym czy nieoświeconym, wysokiego czy niskiego pochodzenia,nieznanego, wzgardzonego,dałeś mi łaskę i światło których odmówiłeś innym, otoczyłeś duszę moją strażą której inni nie otrzymali,nie do mnie należy pytać czemuś tak uczynił.To Twoje odwieczne wyroki względem duszy mojej.Ja mam je przyjąć a przez to się uświęcić.

O duszo moja jakżeś się  łudziła gdyś sama tworzyła plany świętośći, gdy  nie licząc si e z wyrokami Boga myślałaś o doskonałości o pracy,o świetle,pociechach i krzyżach które były przeznaczone dla ciebie, jakżeś ty błądziła idąc wąskimi ścieżkami podczas gdy obszerna i szeroka droga była ci od wieków wyznaczona przez Boga.

O nie pytaj już przechodniów o prostą drogę która wiedzie do Boga.Oni nie zdolni tobie odpowiedzieć.Znają swoje przeznaczenie lecz nie znają twego. Idź bez trwogi,Bóg jest z tobą.On żąda tylko od ciebie posłuszeństwa,poddania się świętej woli Jego.Przeznaczenie każdej duszy które Bóg powziął od wieków jest jej oznaczone w czasie.Zycie ludzkie przewija się jak olbrzymia wstęga.Wszystkie wydarzenia,wszystkie okoliczności są na niej z góry zaznaczone.Bóg mówi czcij i przyjmij. Dusza prosta odpowiada przyjmuję,kocham zdaję się na Twoją wolę.Dusza obojętna przechodzi nie troszcząc się o skarb który zaniedbuje,o godność którą gardzi.Dusza wroga złorzeczy i bluźni. A działalność Boga nie ustaje sprowadzając ciągle nowy obowiązek,uświęcając duszę która temu działaniu się poddaje,

Boże mój początku mego istnienia,Celu mego życia, wzorze mych czynów oddaję się Tobie poddając woli Twej świętej.

Iść krok w krok za Tobą jak dziecię trzymając się matczynej ręki to moje zadanie.Nie chcę Cię wyprzedzać ani pozostawać za Tobą. Pójdę za Tobą wykonując drobne obowiązki chwili obecnej,przyjmując krzyże które mi przynosi,zgadzając się we wszystkim z wolą Twoją,z zamiarami jakie w teraźniejszości lub w przyszłości masz względem mej duszy.Wiem że wszystko co z ręki Twej pochodzi,dobrem jest ponieważ opatrzność Twa przewidziała toi uznała.

KSIĘGA PIERWSZA; Część druga: Roztropnym jest oddać się Bogu; Rozdział I – Bóg sam zajmuje się uświęceniem duszy Mu oddanej

Oddać się Bogu, to poświęcić Mu gorącym aktem miłości cała swą istotę, to zapomnieć o sobie, nie zajmować się sobą, a Jemu poruczyć wszelkie starania. Oddać się Bogu, to wyprzeć się zupełnie siebie dla Niego.

O wiem, że na to słowo: „oddanie się” mądrość ludzka głos podnosi; chciałaby robić zastrzeżenia, żądać rękojmi, stawiać Bogu warunki! Czyż nie wydaje się, że sprawa uświęcenia, to jakiś targ przeprowadzany między duszą a Bogiem, jakiś kontrakt, w którym obie strony dążą przede wszystkim do zapewnienia sobie osobistych korzyści?

Odsuńmy daleko to poziome pojęcie; to cielesna mądrość je podsuwa.

Oddać się Bogu duszą i ciałem, rzucić Mu się w ramiona, jak dziecię rzuca się w objęcia matki, kochać Go, mówić i powtarzać bezustannie – oto doskonałość, oto tajemnica świętości, oto sztuka zdobycia Serca Bożego. Jezus nie chce, by dusza, Jego ulubienica, zajmowała się czem innym, jak miłością i okazywaniem Mu tej miłości. W niebieskim Swym pałacu ma On sług wiernych bez liku. Jeśli chodzić będzie o załatwienie kłopotów, wykonywanie prac, usunięcie zła przewidywanie, co począć na przyszłość – poleci to sługom Swoim. Królowa nie powinna opuszczać swego Oblubieńca, jej obowiązkiem zachwycać Go czystością swych intencji, czułością i wiernością swej miłości.

Czyż Król królów nie posiada na tyle potęgi, mądrości i dobroci, aby dusza miała się obawiać o swoją przyszłość?

Można by tak sądzić, widząc niepokój i troskę pewnych dusz!

O Mistrzu ukochany! Przed wiekami postanowiłeś mnie uświęcić. Stworzyłeś świat po to, żeby mnie zbawić. Z chwilą, gdy ostatni z wybranych dosięgnie szczytu miłości przez Ciebie mu wyznaczonej, świat się rozpadnie, jak się rozpada nieużyteczna już maszyna.

Bo cóż znaczy dla Boga maszyna, światem zwana, choćby najbardziej udoskonalona? Może bez trudu uczynić tysiące innych, jeszcze potężniejszych i piękniejszych. Myśl Jego zajmują tylko dusze. Sprawy, które pochłaniają uwagę ludzi, przewroty, rewolucje, powstające państwa – to w oczach Bożych igraszki dzieci. Niewinność zachowana lub przywrócona, czyn miłosierdzia, postanowienie należenia do Boga, westchnienie do Jego Serca, modlitwa – oto co porusza Niebo.

Jezus powiedział do pewnej świętej: „Jestem gotów znosić wszystkie cierpienia mojej Męki tylekroć, ilekroć znajdują się dusze zgubione, ale, niestety, one już nie mogą być odkupione”. I ty duszo moja, która się oddajesz Jezusowi, w uniesieniu miłości, ty byś się obawiała? Czyż matka, podtrzymująca pierwsze kroki dziecięce dozwoliłaby mu upaść?! A ty, która wyciągasz ręce do Jezusa, obawiasz się, by cię nie opuścił w środku drogi?

Bóg chce uświęcać dusze. Dla nich to zezwala na istnienie społeczeństwa mimo robaka, który je toczy, dla nich znosi bluźniących Jego Imieniowi, zaprzeczających Jego Opatrzności, wyszydzających Jego sprawiedliwość. Nie chce, by wyrywając kąkol zaszkodził dobremu ziarnu.

Myślą przewodnią Boga w rządzeniu światem jest uświęcenie dusz, dlatego spuszcza deszcz zarówno na pole sprawiedliwego, jak i grzesznika, dlatego ustanowił zmianę pór roku.

Wielki jest Pan i chwalebny bardzo. W całym wszechświecie nie powołał do życia, nie zezwolił na żadne wydarzenie, nie przepuścił żadnego zła, które nie przyczyniało się w swym zakresie do dobra dusz.

A zatem precz z wszelką małodusznością! Porucz się Bogu, zamknij oczy,  oddaj się w ręce Boga! Czyż Jezus nie powiedział: nikt nie wyrwie z mych rąk tych, których mój Ojciec mi dał? Kochaj Boga, czyń wszystko z miłości, przyjm wszystko z rąk Jego, potem idź bez trwogi, dojdziesz na pewno do świętości.

KSIĘGA PIERWSZA; Część druga: Roztropnym jest oddać się Bogu; Rozdział II: Bóg wspomaga dusze mu oddane Swą Mądrością i Potęgą

Bóg chce twojego uświęcenia, lecz może nie wie, co odpowiedniem jest dla twej duszy, może trzeba, byś użyczył Jego mądrości swej pomocy i światłej rady?

O człowiecze, uwolnij się od tej zbytecznej troski! Nie wiesz skąd idziesz, ani dokąd dążysz.

Gdy Boska Mądrość stwarzała wszechświat, gdy nakreślała gwiazdom ich drogi i mówiła fali morskiej: nie pójdziesz dalej – czy ty tam byłeś? Gdy tchnieniem Swojem stwarzała duszę nieśmiertelną i znaczyła je piętnem Swojem – czy wzywała cię do rady?

Nadać duszy podobieństwo Boga, to przekracza możność rozumu stworzonego. Bóg zastrzegł Sobie to dzieło. Strzeż się, by go nie zepsuć! KP

Dusza Twoja to arcydzieło doskonałości i piękności. Uczucie, rozum, cnoty, wola, łaska, natchnienia – wszystko w niej w przedziwny sposób zjednoczone. KP Ziarnko piasku może zepsuć ten cudowny ustrój. Czy chcesz udzielać rad Temu, z Którego ręki wyszedł tak wspaniały twór? Ślepyś i chcesz sam sobą kierować! I ty chcesz nadzorować postępowanie Boga względem twej duszy, robić swe uwagi nad tym, czy ją Bóg porusza, czy spokój w nią wprowadza. Szalony! Nie widziałeś tej duszy, którą chcesz kierować. Zostaw Bogu ten trud; On ci przeznaczył jeden tylko a łatwy obowiązek – miłowania Go; cały ciężar pracy pozostawił Sobie. Uczyń co tobie nakazano, Bóg dokona reszty. Nie zbywa Mu ani na mądrości, ani na potędze.

Działalność Jego rozciąga się z jednego krańca na drugi. Przenika wszystkie stworzenia do głębi ich istoty, ona je stwarza, podtrzymuje i porusza, ona napełnia wszechświat. Prawda, że jest tajemniczą i utajoną, prawda, że jedynie wiara ją odkrywa, lecz czyż dlatego jest mniej rzeczywistą i mniej skuteczną?

Co dobroć Boża postanowiła dla uświęcenia dusz, co mądrość Jego zarządziła dla osiągnięcia tego celu, to Wszechmoc uskutecznia.

Dusze pobożne, Bóg zajmuje się waszym uświęceniem. Wszechmoc Jego działa w tej właśnie chwili. Jesteście pod Jego wszechpotężnym działaniem. Wszystkie zdarzenia w was i poza wami są tym młotem, który nadaje wam kształt, tym dłutem, które was upiększa. Wasze smutki i radości, zwycięstwa i porażki, wasze pociechy i oschłości, nadzieje i obawy – wszystko to narzędzia w ręku Boskiego Mistrza.

On sam wyszukuje pomocników do tej pracy. Jeżeli duszy potrzebna w danej chwili obecność jakiegoś kierownika, Bóg sprowadzi go choćby z końca świata. Usunie przed nim góry, uspokoi fale morskie, o ile tego zajdzie potrzeba. Przeniesie go, jak niegdyś przeniósł Habakuka i postawił przed jaskinią lwów. Dusza potrzebująca pomocy nie będzie zawiedziona w swym oczekiwaniu choćby dla zadośćuczynienia jej potrzeba było przewrotu na świecie.

Działanie Boże nie zna granic w uświęcaniu dusz dobrej woli. Żadne stworzenie nie może Mu przeszkodzić, ani Go wstrzymać. Dla Niego trudności nie istnieją, zmienia lub unicestwia przeszkody, zmusza nieprzyjaciół, by służyli jako narzędzia.WD Gwałtowność wyczerpuje się wobec cierpliwości dusz oddanych Bogu, podstęp wikła się we własne sidła wobec jej prostoty, kłamstwo miesza się wobec jej prawości. To co zdawało się grozić upadkiem dla duszy, staje się jej zbawieniem, to co jest największą chytrością obmyślaną dla osłabienia jej cnoty wzmacnia ją tylko. Przed nią zapory padają, góry się obniżają, przepaście zmieniają się w szerokie równe drogi. W jakiś sposób szkodzić duszy Bogu oddanej, jak sprowadzić upadek tej, która idzie wsparta na ramieniu Jezusa?

Duszo moja, oddaj się Bogu, kochaj Go bez ograniczeń, o sobie zapomnij. Bóg jest dobry, mądry i potężny! Zrzuć na Pana swe troski, a On będzie miał pieczę o Tobie.

KSIĘGA PIERWSZA; część druga: Roztropnym jest oddać się Bogu; Rozdział II – Bóg wspomaga dusze Mu oddane Swą Mądrością i Potęgą

Bóg chce twego uświęcenia, lecz może nie wie, co odpowiedniem jest dla twojej duszy, może trzeba, byś użyczył Jego mądrości swej pomocy i światłej rady?

O człowiecze, uwolnij się od tej zbytecznej troski! Nie wiesz, skąd idziesz, ani dokąd dążysz.

Gdy Boska Mądrość stwarzała wszechświat, gdy nakreślała gwiazdom ich drogi i mówiła fali morskiej: nie pójdziesz dalej – czy ty tam byłeś? Gdy tchnieniem Swoim stwarzała duszę nieśmiertelną i znaczyła ją piętnem Swojem – czy wzywała cię do rady?

Nadać duszy podobieństwo Boga, to przekracza możność rozumu stworzonego. Bóg zastrzegł sobie to dzieło. Strzeż się, by go nie zepsuć!

Dusza twoja to arcydzieło doskonałości i piękności. Uczucie, rozum, cnoty, wola, łaska, natchnienie – wszystko w niej w przedziwny sposób zjednoczone. Ziarnko piasku może zepsuć ten cudowny ustrój. Czy chcesz udzielać rad Temu, z Którego ręki wyszedł tak wspaniały twór? Ślepyś, i chcesz sam sobą kierować! I ty chcesz nadzorować postępowanie Boga względem Twej duszy, robić swe uwagi nad tem, czy ją Bóg porusza, czy spokój w nią sprowadza. Szalony! Nie widziałeś nawet tej duszy, którą chcesz kierować. Zostaw Bogu ten trud; On ci przeznaczył jeden tylko a łatwy obowiązek – miłowania Go; cały ciężar pracy pozostawił sobie. Uczyń, co tobie nakazano, Bóg dokona reszty. Nie zbywa Mu ani na mądrości, ani na potędze.

Działalność Jego rozciąga się z jednego krańca świata na drugi. Przenika wszystkie stworzenia do głębi ich istoty, ona je stwarza, podtrzymuje i porusza, ona napełnia wszechświat.  Prawda, że jest tajemniczą i utajoną, prawda, że jedynie wiara ją odkrywa, lecz czyż dlatego jest mniej rzeczywistą i mniej skuteczną?

Co dobroć Boża postanowiła dla uświęcenia dusz, co mądrość Jego zarządziła dla osiągnięcia tego celu, to wszechmoc uskutecznia.

Dusze pobożne, Bóg zajmuje się waszym uświęceniem, wszechmoc Jego działa w tej właśnie chwili. Jesteście pod Jego wszechpotężnem działaniem. Wszystkie zdarzenia w was i poza wami są tym młotem, który nadaje wam kształt, tym dłutem, które was upiększa. Wasze smutki i radości, zwycięstwa i porażki, wasze pociechy i oschłości, nadzieje i obawy – wszystko to narzędzia w ręku Boskiego Mistrza.

On sam wyszukuje pomocników do tej pracy. Jeżeli duszy potrzebna w danej chwili obecność jakiegoś kierownika, Bóg sprowadzi go choćby z końca świata. Usunie przed nim góry, uspokoi fale morskie, o ile tego zajdzie potrzeba. Przeniesie go, jak niegdyś przeniósł Habakuka i postawił przed jaskinią lwów. Dusza potrzebująca pomocy nie będzie zawiedziona w swem oczekiwaniu, choćby dla zadośćuczynienia jej potrzeba było przewrotu na świecie.

Działanie Boże nie zna granic w uświęcaniu dusz dobrej woli. Żadne stworzenie nie może Mu przeszkodzić ani Go wstrzymać. Dla Niego trudności nie istnieją, zmienia lub unicestwia przeszkody, zmusza nieprzyjaciół, by służyli jako narzędzia. Gwałtowność wyczerpuje się wobec cierpliwości duszy oddanej Bogu, podstęp wikła się we własne sidła wobec jej prostoty, kłamstwo miesza się wobec jej prawości. To, co zdawało się grozić upadkiem dla duszy, staje się jej zbawieniem, to co z największą chytrością obmyślano dla osłabienia jej cnoty, wzmacnia ją tylko. Przed nią zapory padają, góry się obniżają, przepaście zmieniają się w szerokie równe drogi. W jakiś sposób szkodzić duszy Bogu oddanej, jak sprowadzić upadek tej, która idzie wsparta na ramieniu Jezusa?

Duszo moja oddaj się Bogu, kochaj Go bez ograniczeń, o sobie zapomnij. Bóg jest dobry, mądry i potężny! Zrzuć na Pana troski swe, a On będzie miał pieczę o Tobie.

KSIĘGA PIERWSZA; Część druga:  Roztropnym jest oddać się Bogu; Rozdział III – Działanie Boga w duszy jest tajemnicze

O Boże mój, należę do Ciebie i słodko mi uważać się za dziecię na ręku Twojem. W ojcowskim sercu Twem składam wszystkie moje troski.

Chcę zagłębiać się w rozważaniu Twej Boskiej Mocy, a mej niezmiernej słabości. Ta myśl uwalnia mnie od niepokoju, w duszę mą wprowadza świętą wolność i synowską dumę.

Duszo moja, ty w sprawie twego uświęcenia nic nie możesz. Nie byłabyś nawet zdolna zdobyć się na myśl, zasługującą w sprawie zbawienia. Łaska, która jest podstawą twego nadprzyrodzonego bytu, jest wyłącznie darem Boskim. Ona do tego stopnia przechodzi twoje zrozumienie, że nie możesz pojąć jej działania.

Działanie Łaski jest ukryte, jak źródło, z którego wypływa. Przychodzi i odchodzi, a ty nie wiesz, ze przeszła; przenika władze twoje i czyny z nich wypływające, lecz działanie jej tajemnicze.

Czasem działanie Łaski gwałtowne jest, jak potok rwący. Potokiem rozkoszy twoich napawasz ich. Dusza jest nią niejako zalana, woła ze świętym Franciszkiem Ksawerym:dosyć Panie, dosyć, nie mogę wytrzymać ciężaru Twych pociech. 

Czasem Łaska płynie przez duszę, jak ciche wody spokojnej rzeki, działa na władzę, przenika zmysły, przepaja uczynki. Pod jej dobroczynnym wpływem wszystko wzrasta, rozwija się, doskonali. Dusza, jak pole urodzajne, przynosi Bogu obfite żniwo.

Czasem działanie Łaski jest gwałtowne, jak piętrzenie się fal wzburzonego morza. Strachem przejmuje centuriona u stóp krzyża, przeszywa lękiem straż u grobu Chrystusa, powala Pawła na drodze do Damaszku, podbija tłumy zgromadzone. By usłyszeć karzącego Księcia Apostołów.

Czasem jej tchnienie jest łagodne, jak powiew wietrzyka; przechodzi pieszczotą muskającą duszę. Kołysze ją, wznosi z sobą na wyżyny. Dusza czuje się ukojona, uradowana, wzmocniona. Zdaje się jej, że to jej zwyczajna rzecz spoczywać na łonie Boga. Ale ten stan błogości nie trwa długo. Wkrótce widnokrąg się zaciemnia, chmury się zbiegają. Radosne oblicze Boga znika. Dusza zostaje sama, beza sił, bez rady, namiętności podnoszą bunt, wypadki życia o nią uderzają, ludzie prześladują. Mistrzu ukochany, gdzie żeś? Czy dozwolisz zatonąć nędznej łódce? Nie! Bóg jest przy tobie; On czuwa, wzmacnia wiarę, oczyszcza nadzieję, rozpłomienia miłość – ale na Swój Boski sposób.

O cudowna Boża działalności, którz odkryje Twoją tajemnicę, którz iśc za Tobą nadąży? Przebiegasz wszechświat, stąpasz po grzbietach gór, przebywasz pustynię, najdrobniejsze źdźbło trawy odczuwa Twe przejście, wszędzie ożywiasz, ogrzewasz, podnosisz lub pochylasz. Któż Cię odsłoni przed oczyma naszemi? Wszystkie stworzenia służą Ci za zasłonę. Ukrywasz się tak pod najnędzniejszemi, jak i pod najwspanialszymi postaciami.

O Boska działalności, kto może chwalić się, iż przeniknął Twoją tajemnicę, uchwycił Cię, ujął w konkretne formy i oznaczył Twoją drogę? Tyś na przemiany, jak cicha krynica lub potok gwałtowny, jak rzeka wzbierająca lub morskie głębiny.

Duszo moja, nie próbuj przenikać tej Boskiej tajemnicy. Nie Twoje to zadanie znać i roztrząsać działanie Boże. Tobie nakazane tylko nie sprzeciwiać się temu działaniu, otworzyć, gdy puka do drzwi Twoich, przyjąc z miłością, bez względu pod jaką postacią się przedstawia.

Działanie Boga jest wszechmocne, ono cię uświęci. Spuść się na nie, kochaj Boga, wysławiaj każdego czasu święte Imię Jego i pozostaw Mu troskę o twe udoskonalenie.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s